Nie mogę uwierzyć że to już 2 lata mija (dokładnie 16 maja), od kiedy zaczęłam przygodę z blogowaniem.
Kto bloguje ten wie ile to przyjemności, ale też mnóstwo pracy,
o której nie-blogujący nie mają pojęcia ;-)
Niech tajemnica blogowania nas połączy - jak poduszeczki w cieście które prezentuję poniżej!
Ponieważ okazja niecodzienna, to i ciasto wymyślne, przynajmniej jeżeli chodzi o wygląd.
Bo wbrew pozorom jego wykonanie nie jest w ogóle skomplikowane, no może jedynie nakładanie paseczków białej masy wymaga zdecydowanej ręki ;-)
Do masy serowej w oryginale dodaje się 1 budyń z papierka, ale ponieważ stronię od takich dodatków, dałam wanilię i 2 łyżki skrobi ziemniaczanej, wyszło na to samo, a może nawet smaczniej.
Przepis krąży w necie, ja moje ciasto wzbogaciłam o dodatek kawy, myślę że nic tak nie podkreśla smaku ciasta czekoladowego jak kawa.



