Tajemnica tych placków została rozwikłana po wielu eksperymentach i domysłach.
Otóż moja córka wspominała często ulubione danie z przedszkola, wiedziałam tylko że to coś z kurczakiem, pieczarkami i marchewką. Było kilka nieudanych prób..."mamo ta marchewka i pieczarki nie są w środku tylko je widać..", " mamo te pieczarki muszą być większe, nie takie starte" itd itp.
Córka wciąż była zawiedziona..
A zmylała mnie nazwa "frykadelki" bo pod tym kryje się zupełnie coś innego w przepisach, no ale w jadłospisie przedszkola widniało jako frykadelki i był to ulubiony obiad wielu dzieci.
Do tego wszystkiego dochodzą ulubione placki, które przyrządza ciocia Gosia, tylko tamte są z czerwoną papryką i bądź tu człowieku mądry, aby w pełni uszczęśliwić swoje dziecko.
Wpadłam na pomysł aby połączyć przepis cioci i wykorzystać dodatki z przedszkola.
"Mamo w końcu wpadłaś na to co ja chciałam!!". Szczęście było ogromne, a placki szybko znikały z talerza.
Tak więc zapraszam na placki owiane już legendą w naszym domu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
03 marca 2016
09 lutego 2016
Chińska marynata do kurczaka z powidłami śliwkowymi
To nasza ulubiona wersja kurczaka, a'la chińszczyzna, bardzo aromatyczna, przełamana słodyczą powideł śliwkowych. Bardzo polecam jeśli znudził Wam się zwyczajny kurczak w ziołach.
Polecam piec mięso w rękawie lub pod przykryciem, pod koniec pieczenia odkryć i posypać kurczaka rozdrobnionymi orzeszkami ziemnymi. Pycha!
Ten przepis to pochodna tej wersji kurczaka na szybko z patelni, bardziej pikantnej, który też polecam.
Polecam piec mięso w rękawie lub pod przykryciem, pod koniec pieczenia odkryć i posypać kurczaka rozdrobnionymi orzeszkami ziemnymi. Pycha!
Ten przepis to pochodna tej wersji kurczaka na szybko z patelni, bardziej pikantnej, który też polecam.
03 czerwca 2015
Marynata jogurtowo-paprykowa do kurczaka
Nie od dziś wiadomo, że marynowanie mięsa w jogurcie powoduje jego niesamowitą kruchość i delikatność po upieczeniu. I tu jogurt jako baza marynaty doskonale się sprawdził.
Jest to marynata na tyle konkretna, że smakuje dorosłym, ale nie jest ostra i idelanie nadaje się dla dzieci ( oczywiście nie uczulonych na żaden składnik lub przyrawę), moje dziecię zjadło z chęcią i smakowało.
Papryka daje piękny kolor i smak, czuć lekką słodycz, ale też czosnek i cynamon oraz leciutko curry.
Polecam mięso zamarynować na dłużej, najlepiej całą noc, wtedy wychodzi idealne i dobrze przechodzi aromatem przypraw.
Jest to marynata na tyle konkretna, że smakuje dorosłym, ale nie jest ostra i idelanie nadaje się dla dzieci ( oczywiście nie uczulonych na żaden składnik lub przyrawę), moje dziecię zjadło z chęcią i smakowało.
Papryka daje piękny kolor i smak, czuć lekką słodycz, ale też czosnek i cynamon oraz leciutko curry.
Polecam mięso zamarynować na dłużej, najlepiej całą noc, wtedy wychodzi idealne i dobrze przechodzi aromatem przypraw.
19 września 2013
Tymiankowe curry z kurczakiem i kabaczkiem
Kremowe, bardzo aromatyczne ale delikatne, z nutką kokosową i cytrynową.
To wersja curry, która nie jest bardzo pikantna, można dodać więcej chili jeśli ma być na ostro.
Warzywa duszone w przyprawach i mleczku kokosowym zyskują jedwabistą konsystencję. Użyłam gotowej przyprawy jednak jej skład mnie zachwycił - dała cały aromat daniu, od siebie dodałam w zasadzie tymianek, czosnek, trochę cytryny i to wystarczyło.
Jeśli nie macie przyprawy trzeba postarać się o jej składniki (podaje je w nawiasie poniżej).
Gorąco polecam to danie na jesienne dni. Rozgrzewa i daje słonecznej energii! :)
17 sierpnia 2012
Kurczak w śliwkach na ostro
Śliwki w połączeniu z mięsem kojarzą mi się z kuchnią staropolską.
To danie jest szybkie w wykonaniu. Dość nietypowe połączenie słodyczy śliwek i ostrości chili przełamane aromatem świeżej natki pietruszki.
Orzechy dopełniły całość.
Wyszło bardzo smaczne.
Zainspirowała mnie Maryla Musidłowska na kuchni tv., trochę odjęłam trochę dodałam.
29 czerwca 2012
Kurczak fusion z zielonym jabłuszkiem
Korzystam z dobrodziejstw ogródka..młoda roszponka, jeszcze zielone jabłuszko które za wcześnie spadło z drzewa i pyszny kurczak "od chłopa" czyli zdrowy i szczęśliwszy od tego z supermarketu..to wszystko zainspirowało mnie i powstała dzisiejsza mieszanka na talerzu;) słodkawy dressing z tymiankiem, marynata w stylu tajskim, wszystko samo się ładnie zgrało. Kurczak wyszedł pyszny i soczysty
4 polędwiczki z kurczaka
pęczek roszponki
plasterki kwaskowego jabłka
limonka
marynata (czyli tym smarujemy polędwiczki):
olej, sól, pieprz, płatki chili, skórka otarta z limonki,
starty świeży imbir (ok.łyżeczki)
dressing: olej lniany, sól, tymianek suszony, cukier brązowy,
sok z cytryny, chili w płatkach
(ilość na smak tak aby było bardziej słodkawe niż kwaskowe)
Polędwiczki smarujemy lub obtaczamy w marynacie, ja się spieszyłam więc wszystko wtarłam po prostu:) odstawiamy na chwilę, w tym czasie przygotowujemy dressing do sałatki. Roszponkę płuczemy, układamy na talerz, dodajemy cieniusieńkie plasterki jabłka (musi być kwaskowe, nie słodkie). Limonka u mnie na talerzu już tylko do dekoracji.
Mięso układamy na patelni grillowej (lekko posmarowanej tłuszczem) i opiekamy kurczaka dosłownie po parę minut z każdej strony. Układamy na sałatce, polewamy dressingiem i po chwili zjadamy:) Smacznego!
***
I jeszcze poza tematem kurczaka, polecam gorąco artykuł - naturalne filtry przeciwsłoneczne. Poczytajcie jak się dodatkowo wspomagać dietą dla ochrony przed szkodliwym działaniem słońca.
Dodatkowo tu więcej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


