W necie krąży wiele przepisów na masy do wafelków. Ten przepis mam zapisany w przepiśniku i już parę razy je robiłam. Na głowę biją sklepowe gotowce czy batoniki, wciągają do jedzenia niczym łuskanie słonecznika :)
Dzieci potwierdzają, że smakują lepiej niż popularne wafelki reklamowane jako przekąska szkolna ;-)
Najtrudniejsze w przepisie jest czekanie aż stężeją w lodówce, najlepiej się kroją po schłodzeniu przez noc. Ilość mleka w proszku musicie sami wyczuć, tak żeby masa nie była zbyt płynna bo wycieknie z wafli (250g-300g). Masy wystarcza na 7 blatów u mnie były takie 25x25 cm.










