01 czerwca 2014

Ciasteczka orzeszki z kremem orzechowym - smaki dzieciństwa

Pamiętam jak moja babcia robiła te ciasteczka, miała specjalną żeliwną patelnię z dziurkami.To był cały rytuał. Zajadało się je ze smakiem.. Ucieszyłam się kiedy zobaczyłam w zakupionej gofrownicy dodatkowe wkłady do orzeszków. Przepisu babcinego nie odkopałam jeszcze, ale znalazłam taki u Karmel-itki, okazał się doskonały więc go przekazuję.
Ciasteczka zachowują kruchość nawet drugiego dnia po wypełnieniu kremem.
Nie jest to ciasto lane, tylko kawałeczki umieszcza się w dziurkach na ciastka i dociska.




na ok. 60 całych orzeszków (czyli 120 połówek)
400g mąki pszennej

100g drobnego cukru (dałam cukier puder)

100g miękkiego masła

2 jajka

100 ml mleka

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Ucieramy miękkie masło z cukrem na puszystą masę. 
Dodajemy całe jajka, miksujemy

Mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia dodajemy do masy 

   i dalej miksujemy. Dolewamy mleka, miksujemy.



Rozgrzewamy  urządzenie/ gofrownicę.
Z ciasta odrywamy malutkie porcje,

ja robiłam kuleczki wielkości połowy łyżeczki i wkładałam w otwory.
Pieczemy około 3-4 minuty, aż połówki się zrumienią.
Praca idzie dość szybko, 
można przygotować kuleczki na następna partię w czasie kiedy pieką się pierwsze.
 Wyciągamy (użyłam drewnianego nożyka) i studzimy. 
Wypełniany kremem:
pół kostki masła + 3 łyżki masła orzechowego
szczypta soli (opcjonalnie)
1 szklanka cukru pudru


24 komentarze:

  1. Te ciasteczka są przepyszne :) Mnie kojarzą się z weselami, tam w dzieciństwie się nimi zajadałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie spotkałam, ale to chyba dobry pomysł na wesele :)

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się te ciasteczka. Nie mam niestety takiej foremki. Mogę więc tylko pochwalić, podziwiać i oblizać się na ich widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest prosto zdobyć tę foremkę niestety, tym bardziej się ucieszyłam :) pozdrawiam Krys

      Usuń
    2. ja bez problemu kupiłam na allegro

      Usuń
  3. No tak 1 czerwca i wszyscy wspominają dzieciństwo i jego najsmaczniejsze i najsłodsze oblicze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że jest ten 1 czerwca :) ja jeszcze wyciągam książki z dzieciństwa i przeglądam :)

      Usuń
  4. Ale fajne, robią profesjonalne wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, szczególnie że robiłam je sama pierwszy raz :)

      Usuń
  5. rewelacja! moja teściowa takie czasem robi, kocham je:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmmmm.... Hmmm.... Pamiętam. U mnie było trudniej bo nikt ich nie robił. Więc jak się u kogoś dorwałam.... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm, my też je uwielbiamy:)) Oj dawno ich nie robiłam...

    OdpowiedzUsuń
  8. nadziane kremem orzechowym... wersja idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo orzeszki z mojego dzieciństwa <3

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczne! też pamiętam je z dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. łał! idealne! a ja robię się coraz bardziej głodna....

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam orzeszki:) ja mam taka patelnie (no bo jak to nazwać?) do pieczenia bezpośrednio na palniku

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie one są śliczne! SUper :) Ja takich ciasteczek z dzieciństwa nie znam. Nigdy ich w ogóle nie jadłam.
    Może kiedyś się skuszę i zrobię?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł na przysmak dla dzieciaczków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze jak je widzę żałuję, że moja babcia nie robiła

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach popatrzę na Twoje zdjęcia i powspominam sobie swoje słodkie dzieciństwo :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się że sporo osób ma podobne wspomnienia ;-)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, zajrzyj po kolejny przepis :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...