21 listopada 2013

Mleko owsiane


Zmuszona z dnia na dzień odstawić mleko krowie, po próbach na sklepowych alternatywach sojowych, ryżowych, głęboko niezadowolona z ich smaku, składu i ceny, postanowiłam sama wyprodukować domowe mleko owsiane.
Smak zaskoczył mnie ogromnie na plus, jest neutralny i o przyjemnej konsystencji.
Przepis podkradłam od Joanny.

Dodatkowym plusem domowej produkcji mleka był też nowy wypiek: bułeczki owsiane.
Przepis niebawem.






200 g płatków owsianych
ok. 1litra ciepłej przegotowanej wody




Zalewamy płatki w dużym dzbanku ciepłą wodą i odstawiamy na noc.
Następnego dnia blendujemy płatki razem z wodą, w której się moczyły.
Przyznam że część płatków wyjęłam po podwoiły objętość i było ich odrobinę za dużo i mleko byłoby za gęste. Ale może Wam będzie odpowiadać taka konsystencja.
Trzeba popróbować. Można zamiast wyjąć płatki po prostu dolać potem wody.

Zmiksowaną miksturę przecedzamy przez gęste sitko lub gazę, 
tak by oddzielić płatki od płynu.
Ja przecedzałam 2 razy bo zależało mi na klarowności.
Nie wyrzucajcie płatków. 
To świetna baza np. do wypieku pieczywa, ciasteczek, owsianki i wielu innych.





Białko mleka krowiego jest pierwszym obcogatunkowym białkiem, z którym zostaje skonfrontowany nasz organizm. Od momentu zaprzestania karmienia piersią nie ma praktycznie dnia, podczas którego nie spożywalibyśmy mleka krowiego w jakiejś postaci. Dlatego tak częste są uczulenia na ten produkt, a ich znaczenie jest większe niż się ogólnie przyjmuje.
więcej: vega medica

22 komentarze:

  1. Pomysłowo ;) skłonna jestem zrobić to mleko choćby po to by mieć te owsiane bułeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) he he no pretekst bardzo dobry!

      Usuń
  2. Jakiś czas temu zrezygnowałam z mleka krowiego, używam głównie kokosowego i lepiej się czuję po zjedzeniu miseczki płatków z takim mlekiem. Czasami stosuję jogurt naturalny no i ciągle wcinam sery z krowiego mleka, bo twarożek uwielbiam, ale staram się też nie przesadzać z jego ilością robiąc różne domowe warzywne smarowidła kanapkowe. Na przepis na bułeczki czekam z niecierpliwością. :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam mleczne przetwory i zawsze były bazą moich śniadań, dlatego chwilowo ciężko jest, ale mam nadzieję że za jakiś czas będę mogła choć jogurt zjeść :)
      Smarowidła kanapkowe też bardzo lubię!
      Bułeczkowy post jest w budowie :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Mam barierę mentalną w robieniu mleka roślinnego właśnie przez odpady. Wiem, że można wykorzystywać ale jakoś nie mam ochoty ciągle zjadać w różnej postaci wióry:). Od czasu do czasu owszem ale nie za często.
    Ten przepis jest w sam raz dla mnie bo płatki owsiane jakoś mniej żal mi wyrzucić niż np. migdały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może mąka migdałowa? ;-)

      Usuń
    2. Czyli musiałabym to jakoś suszyć? Chyba nie mam tyle czasu:) i dostępu do młyna:) i to obieranie migdałów... same przeszkody:) pomysł z owsianym mi bardzo odpowiada, same plusy i jeszcze jeden dla mnie bardzo ważny: owies to produkt lokalny:)

      Usuń
    3. Zrozumiałam że czasem robisz mleko migdałowe i pomyślałam o mące ale tak sobie zateoretyzowałam bo nigdy nie sprawdzałam, ale wióry z migdałów to w sumie to samo co zmielone migdały, a suszyłabym w jakimś płaskim naczyniu, może się mylę..
      A co do lokalności to się zgadzam, ale ja tak lubię marcepan.. :-)

      Usuń
    4. Robiłam migdałowe, po zblendowaniu odpady drobne były ale mąką bym tego nie nazwała. No i nie chce mi się suszyć i kombinować co z tym zrobić:). A więc tym bardziej dzięki za podpowiedź! W sobotę miałam naleśniki na mleku owsiano-jaglanym:) A wszystko dzięki temu, że owsianych miałam resztkę i musiałam coś dołożyć. Więc przy okazji pozbędę się płatków jaglanych, które były niezbyt dobre. Poza tym ciągle czytam, że owies taki zdrowy a u mnie nikt owsianki nie je. Mam nadzieję, że trochę do mleka przejdzie:)

      Usuń
    5. Mątewko ja to bym z tych odpadów migdałowych np. jakieś ciasteczka wykombinowała, jak zrobię to muszę przetestować co by się dało z tego zrobić:)
      A co do owsa to ja przemycam w czym się da, jako panierka, zmiksowane jako mąka itd.
      U nas wszystko co owsiane znika błyskawicznie:) lubimy po prostu

      Usuń
  4. Super, cieszę się, że smakuje. Ciekawa jestem tych bułeczek, bo moje "odpady" wylądowały po prostu w owsiance ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo oryginalny pomysł, wart zapamiętania

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jestem uczulona na mleko więc może to?

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy pomysł, musze też przetestowac u siebie w kuchni:d

    OdpowiedzUsuń
  8. Zrobię. Bo też mam dość sklepowych.

    OdpowiedzUsuń
  9. A widzisz? Nie ma tego złego! Nieźle się zaczyna Twoja bezmleczna przygoda, czekam na kolejne odsłony :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć nie muszę chętnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepis koniecznie do wypróbowania! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. robiłam to mleko już drugi raz, moje dzieci są zachwycone, ja również:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, zajrzyj po kolejny przepis :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...