07 listopada 2013

Kruche serca żurawinowe


Bardzo kruche i delikatne ciasteczka z dodatkiem mąki ryżowej, upstrzone czerwonymi kropeczkami kwaskowej żurawiny, maślane w smaku.
Przyjemnie się je przygotowuje, ciasto bardzo dobrze się wałkuje i wykrawa.
Idealne jesienne ciasteczka z dawką witaminy C ;-)

Nie wiem jak Wy ale ja w okresie jesiennym bardzo lubię piec wykrawane ciasteczka.
Wieczory są długie, więc nastrój odpowiedni, do tego ciasto kruche lubi chłód a zimno jest..a może to już wprawka do pierniczków? :) 
Myślicie już o świętach? Ja pierwszy raz teraz - po tych ciasteczkach...

***
I coraz częściej zadanie: jak złapać promyk słońca do zdjęć w pochmurny dzień 
i kiedy o 16 już szarówka :( Lampy idą w ruch. Nie lubię.






250 g miękkiego masła
150 g cukru pudru
1 łyżeczka mielonej wanilii lub samych ziarenek z 1/2 laski
250 g mąki pszennej
125 g mąki ryżowej
100 g suszonej żurawiny




Z przepisu wychodzą 3 blaszki ciasteczek.
Najpierw bardzo drobno siekamy żurawinę(moja była jeszcze za mało posiekana)
musimy to zrobić, bo duże kawałki przeszkadzają w precyzyjnym wykrojeniu kształtu ciasteczka.
W misce przesiewamy i łączymy obie mąki ze szczyptą soli.
Masło ucieramy ok. 2 minut, dodajemy cukier puder i wanilię i miksujemy na puszystą masę.
Wsypujemy partiami mąki z posiekaną żurawiną i mieszamy łyżką. 
Kiedy składniki się połączą krótko wyrabiamy ciasto, będzie delikatne, niezbyt zbite, lekko kruszące się, ale łatwo da się je formować.
Ja dzielę na 2 kule i je spłaszczam, owijam w folię i wkładam do lodówki na 30 minut.
Łatwiej na spokojnie wycinać kształty, kiedy mamy drugą część ciasta schłodzoną.
Wałkujemy na grubość 0.5 cm (staramy się nie podsypywać za dużo mąki, wałkowałam przez folię i w ogóle nie podsypywałam), wycinamy kształty, układamy na papierze w lekkich odstępach i pieczemy w 170 st. (termoobieg) ok 12-14 minut, tak by brzegi lekko się zezłociły. Studzimy chwilę na blasze i zdejmujemy ciasteczka.
Pozostawiamy do całkowitego ostudzenia, potem trzymamy w szczelnej puszce.







Akcja ŻURAWINOWA!







46 komentarzy:

  1. Wyglądają prześlicznie! Uwielbiam takie smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. stwierdzam, że najbardziej lubię ciasteczka w kształcie serc :)
    sama wyciągnęłam wszystkie moje foremki z szafki kilka dni temu i nie mogę się doczekać, kiedy zacznę robić pierniczki. listopad jest naprawdę dobry na wykrawanie ciastek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też nie chowam foremek :)

      Usuń
  3. Bardzo spodobał mi się ich wygląd :) Trafiłaś w moje gusta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj zaczęłam mysleć o świętach przeglądając gadżety świąteczne do zrobienia kartek (tak, tak mam w tym roku taki plan, że w koncu coś od serca poczynię dla bliskich). Nie wiem czy to wina już świątecznych reklam w TV, ale coraz częściej mam ochotę na jakieś typowo grudniowe smakołyki. :-) Z niecierpliwością czekam na świąteczny market w mieście. :] Ciasteczka świetnie się zapowiadają i ten dodatek maki ryżowej mi się podoba. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta mąka ryżowa powoduje że są naprawdę delikatne, są kruche ale nie robią się twarde.
      To miły gest te kartki, super pomysł, podoba mi się. A marketu Ci zazdroszczę, wiem o czym mowa, w PL to raczej supermarket he he. Ja też już mam ochotę piernika upiec, i wytestować nowe przepisy których nie zdążyłam rok temu :-) Oj udzieliło mi się świątecznie od Ciebie :-)

      Usuń
  5. Cudowne! Dziękuję za dodanie przepisu do akcji ŻURAWINOWEJ! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zuzka, ja się chyba uzależniłam od robienia takich ciasteczek. Teraz mam ochotę wypróbować Twój przepis. Są cudne, po mimo, że wchodzą mi w biodra :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ślicznie i słodko wyglądają, żurawinowe to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doskonałe do kubka gorącej herbaty w ponury, listopadowy wieczór...

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądają rewelacyjnie, chyba muszę spróbować, bo od jakiegoś czasu u mnie tylko owsiane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Zuzanno Ty niedobra i po co ja tu wlazłam?:( Ślina cieknie, kubki smakowe domagają się doznań a ja mam lenia :))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też lubię piec ciasteczka, szczególnie wieczorami, jak dzieci już zasną...
    rano mają niespodziankę, a w nocy pięknie pachnie w całym domu;)
    śliczne te serduszka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel ja wałkuję, córeczka pomaga wykrawać i wychodzi niezła akcja z tego, polecam:))

      Usuń
  12. Ja lubię piec i jeść i oglądać np. Twoje ciasteczka. Są takie urocze, serduszkowe. Ależ bym zjadła:) Och, nie. Najpierw upiekę. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krys, upiecz upiecz, Twoje też oglądałam i niezłe też są ;-)

      Usuń
  13. ślicznie wyglądają:) można chrupać jedno za drugim

    OdpowiedzUsuń
  14. Urocze :) Przypomniały mi o moich ukochany Cranberry Noel :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale śliczne... uwielbiam takie urocze słodkości choć czasem szkoda mi ich jeść

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam problem z łapaniem słonka. Pół biedy, jeśli dopiero o szesnastej robi się ciemno, u mnie ostatnio całe dnie są ciemno-pochmurne...
    A ciasteczka cudne, zrobię sobie takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się jakoś udało, ale też pochmurno od 2 dni :( kiedy ta wiosna będzie...:)

      Usuń
  17. Zuziu poproszę o kilka do kawki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczne, tak delikatnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowne te ciasteczka, takie bielutkie w krpeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło Cię poznać, ja też dołączam do obserwatorów:)
    ładne zdjęcia, a wypiek, że aż chciałoby się zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  21. wow, obłędne!
    zapraszam na setny post :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają obłędnie:)) można się w tych sercach zakochać:)) pozdrawiam serdecznie:) Robert

    OdpowiedzUsuń
  23. Super! Siedzimy i sobie ogladamy Twojego bloga! A i S

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacja! Z chęcią schrupałabym takie serducho!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo apetycznie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądają urocze!
    U mnie w sumie już prawie po świętach,... :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Urocze ciasteczka! : )
    Żurawina musi smakować wybornie w takich słodkościach. : D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wyglądają absolutnie wspaniale! Też bym takie schrupała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz, zajrzyj po kolejny przepis :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...