15 kwietnia 2013

Sernik krakowski z przepisu R. Makłowicza i niespodzianka książkowa od kuchni+



Puszysty, leciutki, nie za słodki, można zjeść 2 kawałki na raz:)
Niezbyt często piekę sernik, jest dla mnie dość ciężkim ciastem, 
ale ten naprawdę mi zasmakował, nie jest taki "zamulający".
W zasadzie jest to przepis na sernik krakowski, ale bez pracochłonnego spodu.
Bazą był przepis Roberta Makłowicza (ten), z małymi modyfikacjami.
Spód zrobiłam z herbatników, aby zaoszczędzić na czasie.
No i wierzch ciasta po mojemu:)




wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej !

Masa serowa:
1kg twarogu do serników (z wiaderka)
3 łyżki skrobi ziemniaczanej
1.5 szklanki cukru
laska wanilii
5 jajek
150 g masła
garść rodzynek

Spód: 
200g herbatników
łyżka cukru pudru (nie jest konieczny)
100 g masła

Polewa: 
3 łyżki masła
3 łyżki mleka
3 łyżki cukru
3 łyżki ciemnego kakao
Zrobiłam też drugą polewę z tabliczki białej czekolady roztopinej na parze z odrobiną kremówki i na zmianę polewałam wystudzone ciasto.

Formę średnicy 23 cm smarujemy masłem, dno wykładamy papierem do pieczenia i ponownie delikatnie smarujemy masłem.
Spód tortownicy wyłożyć masą z rozdrobnionych ciasteczek i stopionego masła i zapiec 5 minut w 180 stopniach.

Nastawiamy piec na 160 stopni na funkcję góra-dół.

Ucieramy masło z cukrem i wanilią (same ziarenka).
Dodajemy porcjami twaróg, 3 żółtka (białka zostawiamy na pianę), dalej miksujemy. 
Dodajemy 2 całe jajka i miksujemy krótko. 
Dodajemy skrobię, bakalie i też krótko miksujemy.
Na koniec ubijamy z białek pianę ze szczyptą soli i delikatnie łączymy z masą za pomocą szpatułki lub drewnianej łyżki.
Wylewamy na wystudzony spód.
Pieczemy ok. 1h.
Jeśli wierzch za szybko się zacznie rumienić, nakrywamy folią aluminiową, przed końcem zdejmujemy. Ale lepiej w ogóle nie uchylać drzwi piekarnika.
Upieczone ciasto zostawiamy na godzinę w wyłączonym piecu. Potem po wyjęciu studzimy w formie.







***

Wczoraj mieliśmy niezłe ucztowanie jedzeniowe, męża urodziny.
Niespodziewanie zjechali się goście, na szczęście byłam przygotowana.
Sernik poszedł cały, dlatego pokazuję Wam migawki głównie z ostatniego kawałka jakim się jeszcze dziś delektowałam. 
Przepis jest świetny dlatego zamieściłam.
Były też gołąbki, klasyczne jeśli można tak powiedzieć, choć u mnie z tą klasyką ciężko bo zawsze muszę dodać coś od siebie:) 
farsz był z cebulką, czosnkiem, dużo natki i majeranku. Do tego sos pomidorowy z papryką, czosnkiem i koperkiem. 
Tylko tyle  udało mi się uchwycić w fazie przygotowań, obiecuję następnym razem pełen przepis. 




i jeszcze sernik po upieczeniu...







***

I jeszcze jedna wiadomość. Dziś będąc na mieście w Łodzi wpadłam na szybką kawę do małej wegetariańskiej restauracyjki "5ty smak" podają tam niezłe i proste potrawy przyrządzone wg diety Pięciu Przemian. Menu zapowiada się smakowicie.
Trzeba tam wrócić!
Piłam tam pyszną kawę z kardamonem gotowaną wedle zasad tej diety. Polecam!
Los mnie sam rzucił w temat, będę musiała się z nim bliżej zapoznać.
Jest wiosna, nowe życie, więc jest okazja coś zmienić.
Zadanie mam ułatwione bo tak się złożyło że wygrałam w konkursie Kuchni+ i znalazłam się na liście szczęśliwców którzy otrzymają książkę z przepisami „Wiosna w kuchni Pięciu Przemian”,  na stronie kuchni+ jest informacja : to pierwsza książka z czterotomowej serii „W kuchni Pięciu Przemian”. W sześciu rozdziałach znajdują się przepisy na wiosenne zupy, surówki i sałatki, warzywa gotowane, duszone i pieczone, dania główne, przekąski i dodatki, a także desery uwzględniające zasady Pięciu Przemian. 
Brzmi nieźle, prawda?
Nie mogę się doczekać. 
Spodziewajcie się przepisów na blogu, jak tylko książka dotrze w moje ręce.
Miłego początku tygodnia!

29 komentarzy:

  1. Wygląda zachęcająco inie jest czasochłonny Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam w takim razie na przepisy :)

    a sernik prezentuje się smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sernik w takiej klasycznej postaci jest najwspanialszy. Jeszcze lekko ciepły stanowi dla mnie lekarstwo na smutki wszelakie.
    Gołąbki chcę natychmiast!! Jutro zaopatrzyć się musze w produkty i do dzieła! Ależ mnie zainspirowałaś....
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Magda że Ci narobiłam smaku gołąbkowego;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. O rany ale serniczek, pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie potrafię się oprzeć żadnemu sernikowy. Twój wygląda cudownie. A na 5ty smak się zasadzam już od dnia otwarcia, ale jeszcze jakoś tam nie trafiłam :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mi się zachciało takiego sernika :)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie taki, krakowski serniczek za mną chodzi od dłuższego czasu;)
    Pozdrawiam z Krakowa;)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszności serwujesz. :) Mam ochotę w koncu zrobić sernik, ale najlepiej jakiś mini, taki na 2 kawałki, żeby zjeść bez wyrzutów sumienia, hihi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drui wszystko jest do zrobienia, mini sernik też ;) ale po co zaraz wyrzuty sumienia...:)

      Usuń
    2. Bo mi się oponka za duża zrobiła, muszę trochę uważać na to co jem i więcej się ruszać. To drugie z łatwościa mi przychodzi, ale to pierwsze to istny jak to lokalni mówią: pain in the butt. :x

      Usuń
    3. Skąd ja to znam..ale wiesz mieszanie w przysłowiowych garach to też spalaie kalorii, więc wiesz..;)

      Usuń
  9. Świetne wiadomości, aż widać, że energia wiosenna Cię rozpiera, czekam na te smakołyki, które wyczarujesz na podstawie nowej książki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa mnie mobilizują jeszcze bardziej :D

      Usuń
  10. U mnie też serniki rzadko się pojawiają, ale do krakowskiego od jakiegoś czasu się przymierzam. Może skorzystam sobie z Twojego przepisu, bo nie lubię takich tradycyjnych spodów w sernikach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje - zawsze miło wygrać książkę :)
    A sernik wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie sernik krakowski to taki, który ma na wierzchu krateczkę z ciasta kruchego:) Pozdrawiam z Krakowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, oryginalny przepis z którego korzystałam (link powyżej) jest na kruchym spodzie i z kruchą krateczką.
      Tym razem postawiłam na szybką wersję na ciasteczkowym spodzie, ale na smaku nic nie stracił.
      Może następnym razem pokuszę się o pełną wersję:)
      pozdrawiam

      Usuń
  13. u mnie sernik gości zwykle co tydzień - jestem wprost uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Superr sernik. ; )
    Kocham to ciasto i bardzo mi się podoba takie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że przypadła Ci do gustu moja wersja!:)

      Usuń
  15. Sernik tak przepyszny, że muszę zostać na dłużej i go skonsumować :) Przepraszam, ze tak późno zapisuję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi, ważne że zostajesz :) cieszę się

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, zajrzyj po kolejny przepis :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...