Znawcy się oburzą, bo z zasady quiche zalewa się masą śmietanowo-jajeczną bez jej wcześniejszego przygotowania - i bez mąki, tu raczej rodzaj beszamelu, ale ten farsz bardzo się sprawdził u mnie z wieloma dodatkami, a tarta jest łatwa do pokrojenia zaraz po upieczeniu. Niech to będzie moja luźna interpretacja klasycznej quiche. Powiem tylko że wyszła smaczna i krucha. Najlepiej kroi się następnego dnia, podgrzewamy ją wkładając na chwilę do rozgrzanego piekarnika.
Czasem nachodzi mnie ogromna ochota na gołąbki i to te klasyczne, z mięsem i ryżem właśnie. Wedle smaku babcinego, z koperkiem i sosem pomidorowym koniecznie! Muszę je zrobić co jakiś czas, inaczej za mną chodzą i spokoju nie dają :) Już kilka razy miałam wrzucić przepis i jakoś się nie udawało. Aż do dziś. Zapraszam!