30 listopada 2012

Kladdkaka z nutą pieprzu



Z Najlepszymi Życzeniami dla wszystkich Andrzejów:)




Szwedzka pyszność, którą piekę co jakiś czas, szybkie w wykonaniu, 
proste składniki i krótko się piecze, no i nie trzeba długo czekać aż ostygnie.
Ciągnące w środku, chrupiące na wierzchu. 
Powinna być trochę mniejsze foremka ( u mnie w okrągłej średnicy 23 cm wyszło nieco płaskie, ale na smaku nie straciło).
Dobre na awaryjne sytuacje ;) 
..albo wtedy jak zapragniemy czegoś czekoladowego na już!


Dodałam pieprzu, chciałam sprawdzić efekt. 
Nikt się nie zorientował, a było aromatyczne i konkretnie czekoladowe w smaku;)




2 jajka
220 g cukru (dałam 200)
120 g masła (koniecznie prawdziwe nie margaryna)!
2 lub 3 czubate łyżki kakao
120 g mąki
szczypta świeżo mielonego pieprzu
ewentualnie czekolada/cynamon do posypania


1. Masło roztapiamy w garnuszku i zostawiamy do przestudzenia.
2. W misce ubijamy jajka z cukrem ok. 5 minut na puszystą masę.
3. Do puszystej masy dodajemy przesianą mąke i kakao mieszając łyżką. Na koniec dodajemy masło. 
4. Masę wylewamy do tortownicy wysmarowanej masłem. Pieczemy w 160 stopniach przez 25-30 minut (nie dłużej). Ciasto jest gotowe kiedy z wierzchu ma chrupiącą skorupkę, a w środku jest nadal bardzo mokre. Przed krojeniem odczekać 15 minut. 
Posypałam dodatkowo startą czekoladą i odrobiną cynamonu.
Smakuje też świetnie na gorąco z lodami!






   Potrawy rozgrzewające 

28 listopada 2012

Odświętne ciasto bananowo-marchewkowe z bakaliami


Na bogato, z bakaliami, skórką pomarańczową i kremowym lukrem.
Aromatyczne, wilgotne i puszyste..
Słodyczy ciastu dają owoce i bakalie, a nie cukier, którego jest ledwie 1/4 szklanki.
Co jeszcze mogę napisać żeby Was zachęcić do jego upieczenia? 
Zniknęło momentalnie, nie zdążyłam nacieszyć się jego widokiem ;)

26 listopada 2012

25 listopada 2012

Wyróżnienia Liebster Blog






Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.






Dziękuję Wam ogromnie za wyróżnienia, pytania bardzo trudne niektóre, dały do myślenia a przy tym miałam sporo zabawy:) 
To już czwarty zestaw jaki otrzymałam. 
Dziękuję za inspirację.

Pozwólcie, że zbiorę Wasze pytania w jednym poście, będzie łatwiej się odnaleźć;)
A oto pytania:


Od Darii z  Polish Foodie :

1. Kiedy po raz pierwszy objawiła się twoja pasja do gotowania? dawno:) ale rozwinęłam się w ciągu ostatnich 3 lat
2. Gdy myślisz "czas wolny", co widzisz przed oczami? spanie do woli, czytanie, odpoczywanie, ciekawy wyjazd, kino.
3. W jaki sposób radzisz sobie z coraz krótszymi zimowymi dniami?  ciężko, w ogóle sobie nie radzę, nie mogę się rano dobudzić bez mocnej kawy, i już marzę o lecie..:)
4. Najlepsza przeczytana przez Ciebie książka to..podam ostatnio przeczytaną -  "Kobieta z wydm" Abe Kobo
5. Co Cię inspiruje do próbowania nowych potraw? wszystko, czasem apetyczne zdjęcie, sposób podania, ciekawy skład, nowa książka z przepisami, stary przepis znaleziony na karteczce:)
6. Twój ulubiony smak to.. korzenny, czekoladowy
7. Jak wyobrażasz sobie idealne miejsce na urlop/ wakacje? Turcja, Ameryka Południowa, Japonia
8. Ostatnio obejrzany przez Ciebie film to.."Drobne cwaniaczki" W. Allena
9. Nie wyobrażasz sobie życia bez..mojej rodziny i bez gotowania/smakowania nowych rzeczy
10. Co robisz, kiedy nie ma Cię w kuchni? yyy..no bywam w różnych miejscach i robię sto rzeczy na raz, ostatnio zaczęłam przygodę z filcowaniem/szyciem, chciałabym wrócić do malowania
11. Twoja znienawidzona potrawa z dzieciństwa to.. szpinak, czernina



***

Od madzialandryna4 z bloga Bite of passion

1.Książka kucharska czy szałowy gadżet kuchenny ?? trudne pytanie:), ale wybieram książkę
2.Owoce czy czekolada ??  owoce w czekoladzie:) lubię i to i to, nie chcę wybierać
3.Jaka jest Najbardziej szalona potrawa jaką zrobiłaś /zrobiłeś?? ostatnio szalałam z dynią, różne szaleństa wyszły, zapraszam do lektury;)
4.Jaka jest najbardziej zapamiętana przez ciebie kuchenna wpadka ??? nieudane naleśniki, ale dawno:)
5.Ulubiony napój ??  kawa, herbata, kakao, sok z jabłek
6.Ulubiona potrawa z dzieciństwa ??  knedle ze śliwkami, drożdżowe z kruszonką
7.Ulubiona przyprawa??  cynamon, chili, curry, gałka muszkatołowa, zioła
8.Co wolisz spokojny wieczór z książką czy szalony wieczór w klubie (na koncercie)?  zależy, ale częściej to pierwsze
9.marzę o … ??? spokojnym wieczorze z książką:)
10.Jakim smakiem opisała byś ciebie  ???  piernikowym, to mój ulubiony:)
11.W kuchni i w życiu kierujesz się rozsądkiem czy pozwalasz puścić sobie wodze fantazji ??

rozsądna z fantazją :)





***

Od Kasi z bloga Same Smaczki ( z jednym pytaniem):) odpowiedziałam już na nie u niej:)


***


Od kuchennyesej :

1. Co skłoniło Cię do podjęcia decyzji o założeniu bloga?
Sama nie wiem, chciałam mieć swoje wirtualne miejsce, na początku miał być mix tematyczny a zeszło na kuchnię. Stwierdziłam że skoro często gotuję to może...i tak poszło:)
 

2. Wolisz korzystać z książki kucharskiej czy dać się ponieść własnej fantazji? 
Często kombinuję,ale na początku trzeba się jednak podstaw nauczyć żeby móc swobodnie żonglować..Ale i tak zaglądam do książek bo lubię nowe smaki:)
 

3. Słodkie czy słone? słodkie

4. Gdybyś musiała urządzić wystawną, 3-daniową kolację, co byś podała? 

Nie miałam okazji takiej urządzać jeszcze, na okazje wolę szwedzki bufet rozmaitości :)
 

5. Jakie było pierwsze, samodzielnie przez Ciebie zrobione danie?
Naprawdę nie pamiętam, może owsianki (czekoladowe ciasteczka z czekoladą), z babcią zawsze lepiłam knedle i pierogi, wycinałam dziurki w oponkach, ucierałam ser w makutrze na sernik,zawsze się kręciłam wokół kuchni:)

6. Bez jakiego składnika nie jesteś w stanie się obejść? 

Nie ma takiego, zawsze kombinuję z tego co mam w domu:) mam awaryjne przepisy, a to bez mąki, a to bez jajek, albo coś z niczego na obiad;)

7. Zazwyczaj gotujesz tylko dla siebie, czy dla większej ilości osób?

Raczej nie gotuję tylko dla siebie, chyba by mi się nie chciało;)

8. Do gotowania potrzebujesz “weny”, czy też robisz to systematycznie?

I to i to. Czasem mam wenę i wtedy gotuję obiad, piekę chleb i ciasteczka jednocześnie, a czasem nie mam w ogóle ochoty na gotowanie. 

9. Jaka jest Twoja największa porażka kulinarna? 
Pierwsze naleśniki, jak miałam jakieś 13 lat, nijak nie chciały się usmażyć, bo zrobiłam na oko i wyszła jajecznica:) nie wyszła mi pierwsza tarta była twarda jak kamień, zbyt dobrze wyrobiłam ciasto bo chciałam żeby było gładziutkie..:)

10. Twoje popisowe danie? nie lubię popisów:), ulubione to dania z makaronem, zupy, pizza, ciasta, budyń domowy

11. Jajecznica solo czy z dodatkami? Jeśli tak, to jakimi? 

Nie jem jej często, wolę sadzone na tosta, ale jeśli już jajecznicato z cebulką na maśle i śmietance:)

***
Od Veggie z bloga  veggieola
  1. Pizza to...z mojego przepisu na ciasto do pizzy można ulepić i upiec co się chce:)
  2. Jakiej przyprawy nie znosisz i nigdy nie używasz? anyżu
  3. Najlepsze polskie danie to... bigos, barszcz, makowiec
  4. Ulubiony sos to...pomidorowy
  5. Jesień to...coś pomiędzy latem które uwielbiam a zimą której nie lubię:)
  6. Jedna jedyna potrawa, bez której nie możesz żyć to...kawa:)
  7. Odpoczywasz najlepiej gdy...świeci słońce i nie muszę się spieszyć
  8. Ranny ptaszek, czy śpioch? z upodobania śpioch, z konieczności ranny ptaszek
  9. Wolisz gotować, czy piec? piec
  10. Śniadanie w pośpiechu, czy ze spokojem, a może bez? spokojne albo wcale:) nie znoszę jeść w pośpiechu
  11. Inspiracje kuchenne czerpiesz z...pisałam już wyżej



Moje nominacje, miały być blogi mniej znane (przynajmniej dla mnie), a warte poznania (ograniczyłam sie do kulinarnych):

http://teraz-tarta.blogspot.com/
http://planeta-smaku.blogspot.com/
http://zjedzzesmakiem.blogspot.com/
http://oreganoicynamon.blogspot.com/
http://old-white-table.blogspot.com/
http://springplate.blogspot.com/
http://inkanotesfromeating.blogspot.com/
http://kuchniapachnacabzem.blogspot.com/
http://vanillaflat.blogspot.com/ 
http://apetytsmaku.blogspot.com/
http://ugotujmiobiad.blogspot.com/

Moje pytania do wyróżnionych:

1. Sernik czy szarlotka?
2. Najlepsze wakacje w życiu - gdzie spędzone?
3. Ulubiona kuchnia(narodowość)?
4. Ile czasu dziennie poświęcasz na gotowanie?
5. Ulubione miejsce na spacery?
6. Ulubiona potrawa Wigilijna?
7. Skąd czerpiesz inspirację do gotowania?
8. Ulubiona gotująca "gwiazda" telewizyjna?
9. Ulubiona książka kucharska?
10. Książka która Cie ostatnio tak porwała że Cię "nie było w domu"?
11. Twój sposób na jesienne smutki...





22 listopada 2012

Chleb orkiszowy z żurawiną






Można powiedzieć że dopiero uczę się piec chleb, bo to dla mnie wielka sztuka.
Piekę nie od dziś, doszłam na zasadzie prób i błędów do jakiejś swojej metody.
Ale dopiero teraz odważyłam się Wam przedstawić mój wypiek i postaram się opisać dokładnie co robię po kolei.
Niedługo spróbuję na zakwasie, na razie nabieram odwagi;)
Polecam źródło przepisów na pieczywo: Pracownia wypieków, chyba większość zna ten adres;)

Na foremkę 10x25 cm :

350 g mąki chlebowej
150 g mąki orkiszowej 
paczuszka drożdży instant 7g
3 łyżki otrąb orkiszowych eko
łyżeczka cukru
garść pestek słonecznika i dyni
20 g suszonej żurawiny posiekanej
łyżeczka soli
350 ml wody w temperaturze pokojowej(daję taką lekko ciepłą)
3-4 łyżki oliwy
do posypania kminek i czarnuszka (kupiłam gotową przyprawę do chleba litewskiego)
mleko do posmarowania





Łączymy mąkę z ziarnami, solą, otrębami. Dobrze mieszamy.
W drugim naczyniu woda, oliwa, cukier i drożdże. Mieszamy. 
Zalewamy suchą mieszankę i odstawiamy na chwilę na 5-10 minut.
Po chwili wszystko razem łączymy, wyrabiamy ciasto ręcznie lub mikserem ok 5-10minut.
Ciasto będzie dość kleiste. Na koniec dodajemy posiekaną żurawinę.
Odstawiamy na 15 minut aby ciasto odpoczęło. Po tym czasie zwilżamy ręce, formujemy bochenek i wkładamy do foremki wysmarowanej tłuszczem. Zwilżamy ciasto mlekiem i posypujemy kminkiem i czarnuszką. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 50 - 60 min (aż podwoi objętość).
Nagrzewamy piec do 190-200oC. Na dno wstawiamy naczynie z wodą. 
Delikatnie przenosimy formę z ciastem ( ja robię to wcześniej zanim piecyk się mocno nagrzeje, bo ciasto przeżyje szok termiczny i nam opadnie zamiast rosnąć - tak mi się już zdarzyło).
Pieczemy ok.45 min. Po wyjęciu chleba z pieca zostawiamy na chwilkę do przestygnięcia, wyjmujemy i studzimy na kratce aby odparował. 
Chyba nic nie pominęłam;)









Wielkie Święto Żurawiny 2012

20 listopada 2012

Korzenny dżem dyniowy






Smaki jesieni zaklęte w szkle...

Z przykrością stwierdzam, że sezon dyniowy dobiega końca.
Po pierogach z dynią, babeczkach z dynią, deserach i pizzy z dynią, przyszedł czas na dżem. To już ostatni moment aby go zrobić.
Jeden z lepszych jakie jadłam..dodatek jabłek świetnie podkreśla smak dżemu.

(w tle na zdjęciu pieczona dynia na mus dyniowy)


inspiracja
ze zmianami

1,5kg dyni (waga bez skórki i pestek)
150g cukru (lub więcej, wg własnych kubków smakowych)
1 laska cynamonu
laska wanilii
4 goździki
5-6 jabłek obranych ze skórki
kawałeczek imbiru - wg uznania, ew. imbir w proszku
mała szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej
skórka i sok z 1 dużej cytryny (zastąpiona 1 pomarańczą i odrobiną soku z cytryny)


Dynię i jabłka kroimy w kostkę (takiej wielkości jak ziemniaki do zupy), umieszczamy wraz z przyprawami w bardzo dużej patelni lub w garnku z grubym dnem, podlewamy lekko wodą. Dobrze jest zapamiętać lub zapisać ilość wrzuconych goździków, aby potem wszystkie wyjąć (barwią). Dodajemy ziarenka wanilii. Ścieramy skórkę z wyszorowanej i wyparzonej pomarańczy (najlepiej niepryskanej) oraz wyciskamy z niej sok, dodajemy starty imbir. Smażymy bez przykrycia, aż dżem osiągnie pożądaną konsystencję. Usuwamy goździki i cynamon! Gorący dżem umieszczamy w czystych, wyparzonych słoikach i po zakręceniu odwracamy denkiem do dołu, a takiej pozycji pozostawiamy aż ostygną. Imbir jest naturalnym konserwantem i słoiczki powinny spokojnie wytrzymać 2-3 miesiące, jednak jeśli chcemy mieć większą pewność, że się nie zepsują - można oczywiście zawekować.





18 listopada 2012

Szarlotka twarogowa






Kocham szarlotki, a ta plasuje się wysoko na mojej liście ulubionych.. 
Pyszna, maślana w smaku, plus obfitość jabłek - to jest to!
Robiłam ją jakiś czas temu (tydzień może) a już tęsknię za jej smakiem.
Nieraz już wspominałam na łamach bloga że twaróg i jabłka to boskie połączenie.
Co dziwne, w tym cieście wcale nie czuć sera, a dzięki niemu ciasto zyskuje inny wymiar, nie jest takie "typowe".
Podpatrzone na blogu Bake&Taste u Kasi.

10 listopada 2012

Marynowana papryka z miodem i sprytny przepis..






Przepis jest nie tylko ciekawy ze względu na skład, walory smakowe itd., ale w przepisie zawarta jest przemyślna zasada proporcji, 
w zależności od ilości papryki jaką chcemy przerobić, np. jeśli mamy 3 kg to wszystkie cyferki w przepisie zmieniamy na 3, 
jeśli 2 kg to zmieniamy na 2, jeśli 1 kg to...itd. Zaraz podam szczegóły.

Wszystko jest nieskomplikowane, a papryka wychodzi smakowita i chrupiąca, a nie "kapciowata". Ilość cukru może wzbudzić wątpliwości ale jest go w sam raz.
Polecam szczerze. Jest nie za octowa i nie za słodka, po prostu idealna.
Marzy mi się podobny przepis na ciasto - chcę mniejsze to zmieniam z 3 szklanek mąki na 2  lub z 2 na 1 :) a tak przy okazji, a może ktoś zna taki prosty i sprawdzony, z łatwym przelicznikiem przepis? ;)



przepis rodzinny

3 kg papryki
3 l wody
3 łyżki soli
3 szklanki cukru
3 łyżki miodu
30 ziarenek ziela angielskiego
3 listki laurowe
3 szklanki octu
3 ząbki czosnku pokrojone w plasterki


Umytą paprykę pozbywamy gniazd nasiennych i kroimy wzdłuż na cząstki, układamy w słoiczkach, do każdego słoika po 3 plasterki czosnku.
Gotujemy ok. 10 minut wszystkie składniki zalewy, ocet dodajemy na końcu (ze względu na opary).
Wrzącym płynem zalewamy paprykę ułożoną w słoikach, zakręcamy i pasteryzujemy 10-15 min (nie dłużej).
I to wszystko. Proste, prawda? No to do dzieła...




Domowy Wyrób


08 listopada 2012

Wesołe ciasteczka





Bardzo proste i szybkie w wykonaniu.
Właściwie same się robią :)
Oczywiście mój mały pomocnik udzielał mi swojego wsparcia, 
może dlatego tak gładko poszło;) Polecam te ciasteczka, pasują do wielu okazji, 
sprawiają radość nie tylko dzieciom:)

07 listopada 2012

Frytki z kabaczka




Ciekawie smakują same lub jako dodatek do innych dań.
Można się pomylić, smakują bardzo jak ziemniaczane.
Moje dziecię nie poznało i zjadło jako "frytki":)


Potrzebne będą:
duży kabaczek ( nie mylić z cukinią)
- ulubione zioła (bazylia, tymianek, oregano)
- olej do posmarowania
- sól



Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni.
Obieramy kabaczka ze skóry, jest to dość żmudna praca ale się opłaca:)
Kroimy w podłużne cząstki, na kształt dużych frytek.
Rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Wlewamy do miseczki olej i pędzlem smarujemy każdy kawałek (no tak na szybko, niezbyt dokładnie).
Posypujemy ziołami i solą.
Pieczemy aż się mocno zrumienią, ok 30-40 minut.
Można przed podaniem lekko jeszcze skropić oliwą.


P.S. Lubicie frytki z majonezem? Ja tak...te również można sobie tak urozmaicić;)





05 listopada 2012

Curry pieczone ziemniaczane z kalafiorem






Niby zwykła zapiekanka, ale z nutą curry nabiera egzotycznego wymiaru.
Chrupiąca rzodkiewka i pestki dyni nadają przyjemnych akcentów.
Może to być dodatek np. do mięsa albo samodzielne danie.


Przepis własny

Forma 20x20 cm
4 duże ziemniaki
mały kalafior
ok. 300 ml mleka + do rozprowadzenia mąki
łyżeczka masła 
1 czubata łyżka mąki
duży ząbek czosnku
1 łyżeczka curry
1/4 łyżeczki garam masala
sól, pieprz
4 rzodkiewki
garść pestek dyni
tarty ser żółty na wierzch

Ziemniaki obieramy, kroimy w plasterki ok 3 mm grubości i dodajemy do gotującego mleka z dodatkiem soli, przypraw i czosnku. 
Ilość mleka taka aby zakryła lekko ziemniaki.
Gotujemy je ok 5-8 minut, tak by nie były chrupkie ale i nie miękkie.
Wyjmujemy cedzakiem ziemniaki z mleka do posmarowanej masłem formy. 
Mleko potrzebne będzie na sos.

W tym czasie gotujemy w osolonej wodzie kalafiora podzielonego na różyczki
Wrzucamy do wrzątku i gotujemy chwilkę max. 3-5 minut.
Czy wiecie że kalafior gotowany w mleku nie wydziela tego charakterystycznego zapachu? Dodajcie 2-3 łyżki mleka do wody - jest różnica.
Odcedzamy kalafior, przekładamy na ziemniaki.
Pozostałe gorące mleko zagęszczamy mąką (rozprowadzamy ją w odrobinie mleka, lub więcej tak aby płynu w rondlu było w sumie 300-350 ml) mieszamy trzepaczką i gotujemy na małym ogniu aż lekko zgęstnieje. Dodajemy drobno starty ser i wylewamy na warzywa w formie.

Posypujemy pokrojoną rzodkiewką, pestkami dyni i serem i pieczemy ok 30-40 min w 190 stopniach do lekkiego zrumienienia. 








02 listopada 2012

Tort chałwowy





Bardzo smaczny, nie za słodki, wbrew pozrom. Można zjeść 2 kawałki i nie ma się dość:)
Ciekawy środek z bezą sezamową i krem chałwowy przesądziły i zasądziły.
Musiałam go zrobić:) 
A czego się nie robi dla córci jak kończy 4 lata:)
Jedyne co zmieniłam to zwiększyłam ilość kremu aby pokryć też boki 
tortu i zrobić dekorację.
Tort wart powtórki;)




Cytuję w całośći, przepis z bloga Domowe Wypieki.




Biszkopt Kakaowy:
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
  • 1/3 szklanki kakao

Mąkę i kakao wymieszać, przesiać. Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.
Do masy jajecznej wsypać suche składniki. Delikatnie wmieszać do ciasta, by składniki się połączyły.
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia. Wystudzony, przekroić na 2 blaty.
Uwaga: boki biszkoptu oddzielamy nożykiem od formy dopiero po jego wystudzeniu.


Ciasto sezamowe:


  • 3 białka
  • ½ szklanki cukru
  • ½ łyżki maki ziemniaczanej
  • ½ łyżki mąki zwykłej
  • ½ łyżeczki proszku do  pieczenia
  • 150g sypkiego sezamu
Białka ubić na sztywną pianę dodając stopniowo cukier. Kiedy piana będzie już dobrze ubita, dodajemy resztę składników. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Piec w 180 stopniach ok. 30 minut.



Krem Chałwowy:
  • 0.75 litra mleka
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 4 żółtka
  • 3/4 kostki masła
  • ok 200 g chałwy waniliowej lub orzechowej
Krem:
Z podanych składników za wyjątkiem masła i chałwy przygotowujemy budyń - gotujemy połowę mleka z  cukrem, w drugiej połowie rozrabiamy dokładnie żółtka z mąkami i wlewamy powoli do gotującego się mleka. Mieszamy bardzo intensywnie. Gdy budyń jest gotowy odstawiamy go aby całkowicie wystygł. 
Gdy jest zupełnie zimny łączymy go z utartym na puch masłem (tu odłożyłam część na udekorowanie i boki) i do tak przygotowanej masy dodajemy po łyżce chałwę, nie przerywając ucierania. Kremu należy spróbować, może się  bowiem okazać, że trzeba go będzie dosłodzić, wszystko zależy od słodkości chałwy (ja odrobinkę dosłodziłam a i tak nie był bardzo słodki). Gotowy krem schładzamy, aby porządnie zgęstniał, dużo łatwiej będzie się rozsmarowywał.

Przełożenie: Biszkopt kakaowy smarujemy 1/3 kremu, następnie kładziemy ciasto sezamowe, krem, biszkopt kakaowy i krem. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...